Kultowy debiut indie-rockowych nastolatków z Sheffield.
- „The View From The Afternoon”
- „I Bet You Look Good on the Dancefloor”
- „Fake Tales of San Francisco”
- „Dancing Shoes”
- „You Probably Couldn’t See For the Lights, But You Were Looking Staring Straight at Me”
- „Still Take You Home”
- „Riot Van”
- „Red Light Indicates Doors Are Secured
- „Mardy Bum”
- „Perhaps Vampires is a Bit Strong, But…”
- „When the Sun Goes Down”
- „From the Ritz to the Rubble”
- „A Certain Romance”
Internet, ambicja, talent i oczywiście masa szczęścia. To właśnie te czynniki w głównej mierze złożyły się na sukces Arctic Monkeys. Zespół uformowany w 2002 zapełniał sale na swoich koncertach do pełna i to bez podpisanego kontraktu wydawniczego. Dokonał tego dzięki świetnej promocji singli „I Bet You Look Good On The Dancefloor” i „When The Sun Goes Down”, które były dostępne na portalu MySpace. Unaocznia to nam jak potężną siłą jest dzisiejszych czasach internet i powinno służyć za doskonały przykład dla młodych garażowych kapel, bo pokazuje, że pomimo dużej konkurencji na rynku istnieje możliwość zabłyśnięcia i wybicia się z podziemia muzycznego. Mimo trudnych początków i braku zainteresowania ze strony mediów, płyty Arctic Monkeys można dostać dziś praktycznie na całym świecie. W samej Wielkiej Brytanii debiut „Małpek” został przyjęty znakomicie zarówno przez fanów (najszybciej sprzedający się debiut w historii brytyjskiej muzyki), jak i krytyków, którzy to w samych superlatywach wyrażali się o nowym objawieniu indie-rockowym; co więcej – popularny magazyn muzyczny NME umieścił ich pierwszą studyjną płyt na 5. miejscu wśród najlepszych brytyjskich albumów wszechczasów, wśród takich legend jak The Beatles, Sex Pistols czy Oasis. Do szacownego grona pokroju wyżej wymienionych grup „Małpkom” oczywiście sporo brakuje i czeka ich jeszcze zapewne wiele mozolnej pracy, nim będziemy mogli brać się za porównania do najlepszych. Muzyka, jaką prezentują chłopcy z Sheffield, nie jest specjalnie odkrywcza. Mieszanka indie-rocka z post punkiem i lekką domieszką popu to obraz większości piosenek. Do tego świetne teksty opowiadające o nastoletnich przygodach, o najpiękniejszym, a zarazem najtrudniejszym okresie życia. Problemy, rozterki, zawody miłosne, imprezy itd. (a wszystko to przedstawione w niezmiernie prawdziwy sposób), rozkochały w sobie całe pokolenie angielskich nastolatków. Wokal, choć mało melodyjny, świetnie współgra z punkowymi gitarami. Turner radzi sobie bardzo dobrze zarówno w szybkich, energicznych („I Bet That You Look Good On The Dancefloor” czy „The View From The Afternoon”), jak i balladowych kawałkach („Roit Van”, „A Certain Romance”). Dzięki słabszej formie Oasis, Arctic Monkeys stali się numerem jeden wśród angielskiej młodzieży. Na jak długo? Trudno to teraz jednoznacznie ocenić, pozostaje tylko życzyć im kolejnych, równie udanych albumów.



(3 głosów, średnio: 4,00)