Lista Utworów:
1. The Life Of The Dead Man
2. Chaos
3. Hatewar
4. The Cipher Of Life
5. Six
Czas: 18 minut
Nadeszła pora aby ponownie napisać jakiś artykuł i jednocześnie zaprezentować kolejny debiutujący zespół. Tym razem miałem przyjemność zapoznać się z twórczością zespołu Beheading Machine, który pochodzi z miejscowości Krosno i swoje pierwsze kroki stawiali na tamtejszej scenie muzycznej.
Jako początek działalności zespołu można uznać rok 2008, lecz początkowo działał pod nazwą Sinopera grając w podobnym składzie do obecnego. Był to młody zespół, a jego członkowie mieli wtedy od 16 do 18 lat, lecz nie przeszkadzało im to w tworzeniu ciężkiej i technicznej muzyki. Do ważnej zmiany doszło po jednym z koncertów Sinopery, gdy gościnnie wystąpił wokalista lokalnego zespołu Garroter, Maki. Po tym występie Maki dołączył na stałe do składu, a jakiś czas przed nim szeregi zespołu zasilił kolejny gitarzysta, Marcin. W takim składzie grupa zaczęła prace nad nowymi kompozycjami, jak również dopracowywała starsze utwory. A wraz z ewolucją muzyki prezentowaną przez grupę doszło do zmiany nazwy z Sinopera na Beheading Machine. Już pod tą nazwą pod czujnym okiem Jacka Bryta w Screw Factory Studio, zespół w styczniu 2009 roku zarejestrował swoją pierwszą EP-kę „Stillbirth Civilisation„.
Sama płyta składa się z 5 utworów, a już po włączeniu rozpoczynającego całość „The Life Of The Dead Man” nie ma wątpliwości, że zespół przez całe nagranie prezentuje nam prawdziwy Death Metal. „The Life …” utrzymany jest w średnim tempie, a ciężkie riffy gitar dostarczają nam miłych dla ucha wrażeń. Jedynym mankamentem są momentalnie wokalizy typu pigsqueal, ale to akurat jest kwestią gustu, do mnie taki wokal nie przemawia. Kolejny na płycie, „Chaos” prezentuje się równie dobrze. Jest ciężko, technicznie, ze zmianami tempa, czyli jest to wszystko co zachwyca w takim graniu i powoduje, że utworu można słuchać praktycznie bez przerwy. Inne wrażenie niestety pozostawia „Hatewar„, gdzie już na samym początku można odnieść wrażenie jakby wokalista starał się jak najszybciej zakończyć swoją partię. Jest to, co prawda, zjawisko tylko chwilowe. Po tym następuje zwolnienie wokalu a cały zespól prezentuje po raz kolejny umiejętność grania konkretnego Death Metalu. Jednak wyścig wokalny pojawia się kilka razy podczas całej kompozycji, co według mnie psuje odbiór całości. Na szczęście kolejne dwa utwory „The Cipher Of Life” z niesamowitą końcówką, oraz „Six” to już ponownie średnie tempo, z ciężkimi riffami gitar, energiczną perkusją w tle oraz głębokim growlem. Takie granie niewątpliwie jest specjalnością zespołu i właśnie takie dźwięki zwróciły moją uwagę.
Podsumowując, śmiało mogę stwierdzić, że „Stillbirth Civilisation” to świetna prezentacja umiejętności zespołu, i mimo kilku drobnych elementów, które nie przypadły mi do gustu, chętnie będę ją polecał każdemu miłośnikowi muzyki metalowej. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że Beheding Machine może zostać w przyszłości stawiane u boku takich zespołów jak Decapitated czy nawet Vader, a ja będę starał się zaopatrzyć swoją kolekcję płyt o kolejne nagrania tego zespołu.




(5 głosów, średnio: 3,40)