Impreza nie odbędzie się w związku z żałobą narodową.
Zapraszamy na kolejną edycję rockowo-metalowej imprezy Rockowisko, która odbędzie się w Gdańsku w Klubie Studenckim Mechanik 10 kwietnia 2010 w sobotę.
Klub Studencki Mechanik: Gdańsk Wrzeszcz, ul. Do Studzienki 61
Impreza zacznie się koncertem 3-ch zespołów sceny Death Metal:
Crippled Black Phoenix to powstała w 2004 r. grupa, w skład której wchodzą członkowie takich zespołów muzycznych, jak: Iron Monkey, Portishead, Gonga, Mogwai oraz Electric Wizard. Continue Reading
Gościem najbliższego odcinka Rockfilera będzie Krzysztof „Grabaż” Grabowski. Uznany polski artysta, wokalista, autor tekstów i kompozytor większości utworów takich zespołów jak Strachy Na Lachy, Pidżama Porno, Lavina Cox, Ryzyko, Papierosy czy Ręce do Góry.
Odcinek Rockfilera z jego udziałem w Rebel TV 15 marca o godzinie 20:00. Powtórki będzie można zobaczyć w środę o 10:00, piątek o 16:00 oraz niedzielę o 18:00.
Widzowie Rockfilera poznają między innymi prawdziwą historię powstania nazwy pierwszego zespołu Grabaża – „Ręce do góry”. Bohater odcinka opowie też o Paszportach Polityki, nagrodzie, która była Jego spełnieniem marzeń i jest według Niego najważniejszą nagrodą kulturalną, jaką może otrzymać rockman w Polsce. W programie ujawniona zostanie również historia słynnego cylindra.
Teksty “Grabaża” funkcjonują również bez muzyki. W 2008 roku pojawiła się książka “Wiersze” z jego autorskimi tekstami. W tym samym roku otrzymał Paszport Polityki w kategorii muzyka popularna za płytę “Autor”, zespołu Strachy Na Lachy. Ten album z piosenkami Jacka Kaczmarskiego był w opinii krytyków, fonograficzną rewelacją minionego roku. Paszport Polityki był również nagrodą za niezależność postawy artystycznej oraz umiejętność łączenia estetyki rocka z tekstem literackim.
Najnowsza, piąta płyta zespołu Strachy Na Lachy zatytułowana „Dodekafonia”, miała swoją premierę pod koniec lutego 2010 roku. Ukazała się równolegle w dwóch formatach: na popularnym CD oraz po raz pierwszy w historii zespołu, na dwupłytowym winylu. Album pokrył się złotem już w dniu premiery.
Już 22. kwietnia 2010 roku na rynku ukaże się jubileuszowa płyta Festiwalu FOLKOWO. Płyta będzie przedsmakiem tego, co wydarzy się na tegorocznym, jubileuszowym, piątym już Festiwalu Muzyki Folkowej FOLKOWO 2010. Impreza odbędzie się w dniach 18-20 czerwca w Ostródzie.
Będzie to pierwsza płyta przygotowana przez organizatora Festiwalu FOLKOWO – Mariusza Kusia. Projekt ten z pewnością zaspokoi gusta nawet najbardziej wymagających fanów muzyki folkowej. Dla nie znających tego nurtu będzie zaś dobrą retrospektywą ostatnich lat gatunku. Płyta FOLKOWO to niezwykle barwny i egzotyczny projekt muzyczny, zawierający bardzo dużą dawkę pozytywnej folkowej energii.
Album zawierać będzie dwie płyty CD, prezentujące różne odmiany szeroko pojętego gatunku muzycznego, jakim jest muzyka folkowa. Na tej składance muzycznej znajdą się czołowi przedstawiciele muzyki folkowej oraz gwiazdy i przyjaciele festiwalu FOLKOWO, takiej jak.: Orkiestra Św. Mikołaja, Caci Vorba, Sidney Polak, Max Klezmer Band, Folkoperacja, jak również znane zespoły zagraniczne, takie jak: szwedzka grupa Rednex, Koralli z Ukrainy, Himalayan Wind z Nepalu czy Propala Gramota z Ukrainy oraz wiele innych niespodzianek muzycznych, a także odkryć festiwalu FOLKOWO.
W najbliższym programie Rockfiler wywiad z Damianem Darlingtonem, wokalistą i gitarzystą The Australian Pink Floyd Show. Jedynego „tribute bandu” rekomendowanego przez samego Davida Gilmoura.
The Australian Pink Floyd Show to prawdziwy fenomen. Zespół powstał w 1988 roku. Tworzą go znakomici muzycy, którzy zdecydowali się poświęcić ogromną część swojego życia, aby stworzyć fantastyczne widowisko, które zdoła sprostać legendzie. Zespół współpracuje z członkami ekipy oryginalnego Pink Floyd, a ich sympatykiem jest sam David Gilmour, który poprosił aby zespół zagrał na jego 50-tych urodzinach.
The Australian Pink Floyd Show to zespół, który przez wiele lat pracował na swój ogromny sukces. Nie ulega wątpliwości, że ich najmocniejszą stroną są koncerty. Swoje występy doprowadzili do perfekcji. Doskonały warsztat, dbałość o każdy najmniejszy szczegół oraz perfekcyjna umiejętność oddania klimatu muzyki Pink Floyd pozwoliły im zjednać fanów na całym świecie.
Gościem poniedziałkowego programu Rockfiler będzie Damian Darlington, wokalista i gitarzysta The Australian Pink Floyd Show. Bohater programu opowie o fascynacji Pink Floyd, o początkach kariery i pracy, jaką wkładają w przygotowania do jednego z najlepszych show w historii muzyki rockowej.
Premierowy odcinek Rockfilera w rebel:tv już 1 marca o godzinie 20:00. Powtórki będzie można zobaczyć w środę o 10:00, piątek o 16:00 oraz niedzielę o 18:00.
Rockfiler to godzinny magazyn muzyczny, do którego zapraszane są gwiazdy związane z muzyką, odsłaniające kulisy swojej działalności artystycznej, opowiadające o swoich fascynacjach muzycznych i nie tylko.
Rockfiler to godzinny magazyn muzyczny, do którego zapraszane są gwiazdy związane z wszystkimi odmianami rocka, odsłaniające kulisy swojej działalności artystycznej, opowiadające o swoich fascynacjach muzycznych i nie tylko.
Telewizja Rebel.tv jest dostępna w sieciach kablowych oraz na platformach cyfrowych. Stacja nadaje 24 godziny na dobę, a jej sygnał emitowany jest z satelity Hotbird.
To post-rockowe trio, podczas swej europejskiej trasy koncertowej, odwiedzi dwa polskie miasta – Poznań i Gdynię odpowiednio 28 i 29 marca tego roku. Fani post-rocka już szykują się na mocne wrażenia.
Russian Circles to trzyosobowa grupa, która powstała w Chicago pod koniec 2004r., przekształcając się z innego projektu gitarzysty Mike Sullivana, basisty Colina DeKuiper’a i perkusisty Dave’a Turncrantz’a. Obecnie miejsce DeKuiper’a zajmuje Brian Cook.
Muzycy wypracowali swój unikalny styl, w którym – jak mówią członkowie zespołu – istotna jest instrumentalna jedność dźwięków. Dzięki temu Russian Circles proponuje sporą dawkę dojrzałego post-rocka, który charakteryzuje się z jednej strony narracyjną linią melodyczną, stopniowo rozwijającą się wraz z kolejnymi dźwiękami, by z drugiej strony osiągnąć mroczne, agresywne granie, zahaczające o post-metal.
Na swoim koncie Russian Circles ma już dwa długogrające albumy – „Enter” i Station”. W październiku 2009r. nakładem wydawnictwa Suicide Squeeze muzycy wydali swój trzeci krążek – „Geneva”, który wyraża dążenie Russian Circles do artystycznych eksperymentów na polu muzyki oraz do doskonałości techniki.
W marcu tego roku grupa wystąpi w Polsce na dwóch koncertach: 28 marca w Klubie Pod Minogą w Poznaniu oraz 29 marca w gdyńskim Klubie Ucho.
V Festiwal Muzyki Folkowej FOLKOWO 2010r, Ostróda 18 – 20.06.2010r – to będzie jedno z ciekawszych oraz egzotycznych wydarzeń muzycznych tego roku na Warmii i Mazurach. W tym roku odbędzie się jego piąta, jubileuszowa edycja, której data zbiega się z magiczną Nocą Świętojańską.
Japońskie trio wprost z Tokio podczas swej europejskiej trasy koncertowej, promującej ich najnowsze wydawnictwo „An Anxious Object”, odwiedzi kilka polskich miast, wśród których znajdzie się również Poznań i Klub Blue Note, w którym muzycy wystąpią już 10 marca o godzinie 20:00.
Akira Kawasaki, Atsushi Kiyota i Daisuke Niitome tworzą muzykę, opartą o współistnienie trzech fortepianów, trzech keyboardów i perkusji. Instrumenty prowadzą ciągły pojedynek na dźwięki, przez co muzyka grana przez Mouse on the Keys jest dynamiczna, energetyzująca, ale jednocześnie niespokojna. Można ją określić jako współistnienie jazzu i post rocka, lecz odnajdziemy w twórczości Japończyków i elementy hard core, i heavy metal.
Wrażenia na koncertach dopełniane są przez odpowiednio dobrane do muzyki wizualizacje: obrazy z zatłoczonego Tokio, symbole geometryczne, abstrakcyjne kształty… Muzycy odwołują się w nich do współczesnego pośpiechu, tymczasowości, miejskości.
Zespół tworzy dwóch byłych członków formacji Nine Days Wonder (jedna z najważniejszych japońskich grup post rockowych) Akira Kawasaki (perkusja, instrumenty klawiszowe) i Atsushi Kiyota (fortepian, instrumenty klawiszowe) oraz Daisuke Niitome (fortepian, instrumenty klawiszowe), perkusisty i kompozytora muzyki w wielu projektach z nurtu jazz-funk/hip-hop.
Grupa na swoim koncie ma dwie płyty: EP’kę „Sezession” z 2007 roku oraz długogrający album „An Anxious Object”, wydany w Japonii pod koniec 2009r., który wkrótce będzie dostępny również w Europie.
Już 8 lutego w programie Rockfiler wywiad z faworytem tegorocznych Fryderyków, muzykiem który jako pierwszy w Polsce połączył brzmienia Hip-Hopu, Reggae i Folku: Sidneyem Polakiem. Continue Reading
Uwielbiam moment, kiedy dźwięk płynący z słuchawek styka się z przypadkowym obrazem i nagle nie wiedzieć dlaczego staje się jednością.
Uwielbiam kiedy w mojej głowie powstają swojego rodzaju videoclipy. Continue Reading
Na scenie muzycznej 3. AAFF Europejskie Centrum Solidarności zgromadzi artystów niezwykłych, twórczych, poszukujących, nieunikających tematów trudnych i zaskakujących. Continue Reading
W ostatnich tygodniach za sprawą nowego klipu Rammsteina na nowo rozgorzała dyskusja na temat granicy, jakiej nie powinni przekraczać muzyczni artyści. Sprawa poruszana na wszelakich blogach i forach muzycznych jak zwykle wzbudza wiele emocji i kontrowersji.
Teledyski, dla jednych to tylko dodatek do dobrej muzyki, a dla innych sposób na zwrócenie na siebie uwagi. Oglądając nowy klip Rammsteina o jednoznacznym tytule, bez wahania można stwierdzić, że chodziło głównie o nowe ”pięć minut” zespołu. Poprzedni album nie sprzedał się w zadowalającym nakładzie, więc pomysł z nakręceniem porno teledysku, choć nie nowatorski, to bez wątpienia spowoduje większe poruszenie wokół zespołu. Sam album nie jest zły, ale za jakiś czas będzie kojarzony tylko i wyłącznie przez pryzmat klipu.
Poniżej znajdziecie 19 najbardziej otwartych, śmiałych, odważnych, perwersyjnych, seksistowskich, przeraźliwych, a czasem dowcipnych i inteligentnych, zaczerpniętych z wielu gatunków muzycznych.
Aphex Twin – Windowlicker
Ponad 10-minutowa parodia amerykańskich raperów w reżyserii Chrisa Cunninghama. Wszystko co najlepsze w teledyskach gwiazd hip-hopu zawarte w jednym, m.in.: 127 przekleństw, limuzyna dłuższa od niektórych ulic i piękne dziewczyny.
Cradle of Filth – From The Cradle Of Enslave
Pierwszy teledysk grupy, więc panowie zapewne chcieli zabłysnąć, co w eekcie zaowocowało klipem pełnym scen rodem z tanich horrorów i filmów porno.
Madonna – Justify My Love
Czarno-biały teledysk przeplata kilka pozycji seksualnych w paryskim apartamencie. Wydany na kasecie VHS sprzedał się w ponad 2,5 milionowym nakładzie.
The Dandy Warhols – Bohemian Like You
Pomimo całujących się mężczyzn i kilku scen nagości to ten teledysk należy do tych mniej kontrowersyjnych. Motywem przewodnim jest wyobraźnia, a dokładnie… w jaki sposób można kogoś rozebrać wzrokiem.
Duran Duran – Girls On Film
Nagie aktorki spacerujące po wybiegu, robiące erotyczny masaż i tarzające się w błocie, tak przedstawia się klip autorstwa Duran Duran.
The Cribs – Men’s Needs
Teledysk chłopaków z The Cribs to połączenie nagości, przemocy i krwi, choć bardziej bawi niż straszy.
Bjork – Pagan Poetry
Jeśli kiedykolwiek chciałeś ujrzeć Bjork symulującą uprawianie seksu, to ten klip jest stworzony dla Ciebie.
Marilyn Manson – (s)AINT
Znalezienie jakiegokolwiek nie kontrowersyjnego teledysku z udziałem Mansona graniczy z cudem. Amerykański muzyk żyje od skandalu do skandalu ciągle szokując opinie publiczną, media, innym razem kościół, czy nawet władze amerykańskie. Jednym z najdobitniejszych przykładów jest klip do utworu ”(s)Aint”, w którym co chwilę przeplatają się sceny przemocy, krwi, brutalnego seksu czy też wciągania narkotyków z Biblii.
Nine Inch Nails – Happiness In Slavery
Pełen krwi i bólu klip o pewnym masochiście, który poddaje się torturom przez dziwną maszynę. Zakazany przez wszystkie stacje telewizyjne i polecam go tylko osobom mniej wrażliwym.
Rammstein – Pussy
Wspomniany wcześniej najświeższy z całej listy klip w reżyserii Jonasa Åkerlunda. Krótkometrażowy film porno, gdzieniegdzie okraszony zdjęciami grającego zespołu.
The Strokes – Juicebox
Znowu o seksie, zarówno homo jak i heteroseksualnym, parę zdjęć wymiotującego mężczyzny, kilka ujęć z męskiej toalety i zboczony DJ, całkiem nieźle jak na pięciominutowy klip, a od strony muzycznej to najlepszy kawałek wśród całej osiemnastki. Niestety dostępny tylko na YouTube Yeah Yeah Yeahs – Y Control
Grupa dzieci demolujących pomieszczenie w tym samo okaleczający się dziesięciolatek i siedmiolatka z siekierą, a przy tym wszystkim zespół Yeah Yeah Yeahs wykonujący utwór. Tak w skrócie wygląda teledysk do utworu ”Y Control”.
Justice – Stress
Teledysk zespołu Justice to również przemoc i wandalizm, choć w trochę poważniejszym wydaniu i wykonaniu starszej grupy młodzieży. Przypomina niedawną sytuację spod Paryża, co więcej nawet kolor skóry delikwentów zgadzałby się, ale sam zespół szybko odciął się od wszelkich spekulacji.
Jay-Z – 99 Problems
Trochę nagości, wyraziste sceny z życia w Nowym Yorku, a co najistotniejsze śmierć samego autora klipu w ostatnich sekundach. Tak wygląda jeden z najbardziej znanych utworów popularnego Jay-Z.
Sigur Ros – Viðrar Vel Til Loftárása
Islandzka post-rockowa grupa i jej teledysk do utworu ”Viðrar Vel Til Loftárása” (Dobra pogoda na naloty). Ponad siedmiominutowa opowieść o dwóch zakochanych w sobie chłopcach i problemach z związanych z tym faktem. Najbardziej efektowny moment – widok całujących się chłopców po zwycięskim meczu piłki nożnej.
Soulwax – E Talking
Teledysk duetu DJ’ów i jego zakazany klip przedstawiający nocną imprezę w Londynie zabawiają się pod wpływem narkotyków.
Placebo – Protégé-Moi
Jeden z bardziej znaczących europejskich zespołów zaliczany do szeroko pojętej alternatywy swą popularność zawdzięcza przede wszystkim postaci Briana Molko. Wokalista, który poza wspaniałym i oryginalnym głosem wyróżnia się także orientacją seksualną (biseksualizm) i tożsamością płciową (androgyniczność). Teledysk do jednego z przebojów grupy mimo wszystko nie dotyczy śpiewającego po francusku Briana - to zwykła orgia seksualna, w zdecydowanej przewadze kobiet.
t.A.T.u – Beli Plaschik
Tatu to rosyjski duet popowy, swego czasu bardzo popularny również i w Polsce. Kontrowersje wzbudza praktycznie w każdym w klipie, a na jednym z ostatnich przedstawia podobno: ”nieludzkie traktowanie homoseksualistów przez hitlerowców”. W rzeczywistości jedynie ostatnie sekundy ukazują rozstrzelanie jednej z bohaterek, która dodatkowo jest w ciąży. Teledysk zakazany na MTV mimo kilku cenzur.
NERD – Lap Dance
Ostatni klip należy do raprockowego zespołu NERD z Pharrellem Williamsem na czele, składa się w większości ze scen z roznegliżowanymi paniami, które umilają zespołowi śpiewanie.
W moim życiu od najmłodszych lat przewijały się dwie najważniejsze medialnie osoby: Jan Paweł II i Michael Jackson. Dzisiaj mając ponad 30 lat mogę z całą pewnością stwierdzić, że miałem niebywałe szczęście żyć w ich czasach. Nikt nie wątpi, że Ojciec Św. był dla świata chrześcijańskiego i innych religii, kimś na kształt współczesnego apostoła. Być może część z was z nami się nie zgodzi, ale naszym zdaniem Michael Jackson był współczesnym apostołem muzyki popularnej. Nikt przed nim, ani zapewne nikt po nim nie wywarł tak wielkiego wpływu na współczesną kulturę muzyczną. Nie do końca spełnionym marzeniem Jana Pawła II było niesienie pokoju i prowadzenie dialogu z innymi religiami. Paradoksalnie te dwie postacie mają ze sobą wiele wspólnego. W teledysku Black Or White Michael Jackson łamie bariery rasowe, zresztą nie po raz pierwszy. Jako jedyny wykonawca w dziejach muzyki popularnej stworzył utwory słuchane i podziwiane w każdym zakątku świata, bez względu na kolor skóry, narodowość i przynależność religijną.
Dziennikarze muzyczni za przełomowe momenty w historii muzyki rozrywkowej uważają twórczość Elvisa Presleya oraz The Beatles. Jednakże muzyka ich była adresowana w zasadzie tylko do białej społeczności, głównie anglosaskiej. Za czarnego odpowiednika Elvisa Presleya w USA uważa się Chucka Berry’ego. Michael Jackson był pierwszym artystą totalnym. Oznacza to, że jego muzyka początkowo skierowana do Afroamerykanów, z czasem uzyskała pełną akceptację wśród białych, nie tylko w USA, ale i na całym świecie. Zawsze cieszył się on ogromną popularnością także wśród Azjatów, zwłaszcza w Japonii i w Korei Płd. Każdy jego koncert był wielkim show, olbrzymim wydarzeniem medialnym, kulturalnym i społecznym.
Idąc za jego przykładem w latach późniejszych największe gwiazdy muzyki rozrywkowej m.in. The Rolling Stones, U2, AC/DC zaczęły organizować tournee na tak wielką skalę, przy wykorzystaniu najnowszych zdobyczy techniki audiowizualnej. Miarą wielkości Michaela Jacksona niech będzie również fakt, iż był pierwszym czarnoskórym artystą, którego twórczość była obecna w MTV. Jak się okazało ugięcie się pod presją wytwórni płytowej CBS było najlepszym osiągnięciem marketingowym w historii tej stacji. Z całą pewnością twierdzimy, że gdyby nie teledyski Michaela Jacksona, to MTV do dnia dzisiejszego byłaby zaledwie jedną z wielu muzycznych stacji telewizyjnych działających na terytorium USA. Kiedy w 1982 r. ukazał się album Thriller będący jego drugą solową płytą nie spodziewano się tego co nastąpiło. W jednym z wywiadów, jego producent, a zarazem osobisty mentor i przyjaciel, Quincy Jones przyznał, że w pewnym okresie sprzedawano 1 mln sztuk tej płyty tygodniowo. O rekordowej sprzedaży albumu zadecydowały też nowatorskie teledyski. Kiedy Michael Jackson zaproponował Johnowi Landisowi (reżyserowi Blues Brothers) oraz władzom wytwórni CBS nakręcenie teledysku będącego w rzeczywistości pastiszem horroru, którego koszt produkcji szacowano na 800 tys. USD połowa przedstawicieli branży filmowej pukała się w czoło. Nikt do tej pory nie odważył się na coś równie szalonego. Dla porównania koszt wyprodukowania w I poł. Lat 80-tych 12-odcinkowego serialu telewizyjnego w USA zamykał się w kwocie 1 mln USD. Jak się okazało było to najlepiej wydane 800 tys. USD w historii showbiznesu.
Thriller stal się najczęściej emitowanym teledyskiem, początkowo w MTV, a następnie w innych stacjach telewizyjnych, także w Polsce. Pamiętamy jak dziś,kiedy w wieku 10 lat po raz pierwszy obejrzeliśmy ten teledysk w telewizji polskiej w programie Jarmark (program TVP2 prowadzony przez W. Zientarskiego, W. Pijanowskiego, K. Szewczyka) będącym w tym okresie jedynym oknem na świat „imperialistycznej” muzyki popularnej. Pół nocy nie spaliśmy, ale ten wideoklip pozostał na zawsze w naszej pamięci.
Każda generacja ma swoich idoli. Pokolenie naszych rodziców wychowało się na Elvisie Presley’u, Beatlesach i festiwalu Woodstock, a obecni 30-sto kilkulatkowie na Michaelu Jacksonie. Być może niektórzy z czytelników zarzucą nam gloryfikowanie tego niezwykłego wokalisty, tancerza i autora tekstów. Bezspornym faktem jest jednak to, że nikt wcześniej nie uczynił tak wiele dla muzyki, choreografii i scenicznego show. Istotą naszego artykułu jest wyłącznie pokazanie roli i znaczenia Michaela Jacksona jaką odegrał we współczesnej muzyce rozrywkowej. Nie nam oceniać jego osobowość, będącą w dużej mierze konsekwencją braku normalnego dzieciństwa, z jednej strony despotycznego ojca, uważającego swoje dzieci, a w szczególności Michaela, za maszynkę do robienia pieniędzy, a z drugiej ultrareligijnej matki (świadka Jehowy). Zawirowania osobowości, choroby oraz uczucie wyobcowania, a zarazem swoista niedojrzałość, przysłoniły w ostatnich latach jego dokonania muzyczne. Śmierć Michaela niezwykle wyraźnie pokazała jednak, że miliony ludzi na całym świecie kochały go takim jakim był.
Pozostaje inspiracją, a zarazem niedoścignionym wzorem dla wielu artystów (np. Wyclef Jean, Rihanna, Mariah Carey, Celine Dion, Akon, Timberlake). Możliwość nagrywania wspólnie z nim stała się spełnieniem ich marzeń.
Powszechnie znaną prawdą jest, że geniusze nie są doceniani za życia. Czy tak było z Michaelem Jacksonem? Odpowiedź pozostawiamy naszym czytelnikom. Dla nas był i pozostanie on przede wszystkim muzycznym bohaterem lat dziecinnych,< którego plakaty wisiały na ścianie, a muzyka wywarła dominujący wpływ na nasze dorosłe życie.
Dziennikarz muzyczny Michał Gajec (Przekrój, Radio RAK)